Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Offside
Kolejka 5
1
vs
1
( 0 : 1 )

Retro Squad
niedziela, 13 październik 2019 • 11:30 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

    Żółta kartka

    W ósemce kolejki

    Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

    Piłkarz meczu


       Podsumowanie

      Teoretycznie Retro wcale nie musiało przegrać z Offsidem. W zapowiedziach przywoływaliśmy bowiem statystyki z dwóch bezpośrednich potyczek tych drużyn w Futbolidze i o dziwo – były one korzystne dla ekipy Szymona Strychalskiego. Ale nie oszukujmy się – liczby to jedno, a gdy wchodzi się na boisko, to decydują umiejętności. A forma ekipy z Radzymina ostatnio nie powalała z nóg, dlatego pewnie mało kto przypuszczał, że Offside może się tutaj potknąć. Tym bardziej, że chociaż kadra drużyny z Wołomina nie była najszersza, to jednak dość konkretna i wydawało się, że spokojnie starczy do odniesienia piątego z rzędu zwycięstwa w tym sezonie. A jak było w rzeczywistości?

      To spotkanie mogło się zacząć dla faworytów wybornie. Już w 4 minucie okazję na 1:0 miał Sebastian Kozłowski, który jednak z bliskiej odległości nie potrafił pokonać Artura Szczotki i Retro mogło odetchnąć. Co ciekawe – wtedy nikt jeszcze nie mógł wiedzieć, iż ta sytuacja będzie najlepszą, jaką (poza rzutem karnym w drugiej połowie) stworzy sobie Offside w tym spotkaniu. Wicemistrzom rozgrywek ogólnie mało się w tej potyczce udawało i Retro chyba wyczuło, że wcale nie jest tutaj bez szans, bo kolejne minuty należały właśnie do tego zespołu. Coraz więcej wiatru robił Konrad Kanon, strzałami z dystansu jak zwykle groził Damian Nowaczuk, z kolei defensywa nie miała większych problemów z neutralizowaniem ataków oponenta. Raz tylko urwał się jej Sebastian Kozłowski, lecz jego strzał podobnie jak i na początku meczu, tak i teraz nie znalazł mety w siatce. Z kolei w 22 minucie to Retro objęło prowadzenie. Wszystko zaczęło się od dobrego przechwytu Piotrka Krzemińskiego, który następnie obsłużył podaniem Konrada Kanona a ten mocnym strzałem nie dał żadnych szans Bartkowi Bajkowskiemu. Ale wynik 1:0 wcale nie był optymalnym, jaki w tej połowie mógł osiągnąć Squad. Tuż przed przerwą ten zespół doszedł do sytuacji 3 na 2 i miał obowiązek skutecznie ją wykończyć. Gracze Retro totalnie się jednak pogubili i zmarnowali szansę, by w drugą połowę wejść z dwubramkowym prowadzeniem. Mimo to perspektywy nawet na zwycięstwo były niezłe, aczkolwiek do końca spotkania zostawało 25 minut. A w takim okresie mogło się tutaj wydarzyć absolutnie wszystko.

      Finałowa część spotkania była duża słabsza od premierowej. Więcej było fauli i nieprzepisowych zagrań niż strzałów czy akcji. Ale to sprzyjało prowadzącym, którzy kontrolowali wynik, umiejętnie wybijali z rytmu faworytów, a ci nie mieli pomysłu, jak doprowadzić do remisu. Co więcej – w 29 minucie Offside powinien już przegrywać 0:2 i tylko niedogadanie Irka Zygartowicza z Konradem Kanonem spowodowało, że wynik ostatecznie nie drgnął. A że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, to w 32 minucie był już remis. Sędzia uznał, iż Piotrek Krzemiński faulował składającego się do uderzenia Damiana Jarzębskiego i podyktował rzut karny. Mimo protestów graczy Retro, swojej decyzji nie zmienił, a Sebastian Kozłowski pokonując Artura Szczotkę, wyrównał stan posiadania. Wtedy szala zaczęła się delikatnie przechylać na korzyść Offsidu. Tyle że srebrni medaliści poprzedniego sezonu w ataku pozycyjnym nie błyszczeli. Mimo, że od momentu gola na 1:1 mieli jeszcze kilkanaście minut na zdobycie kolejnego, nie stworzyli sobie już ani jednej dogodnej okazji. Retro tak samo i mecz, który wielkim widowiskiem nie był, zakończył się remisem. Sprawiedliwym, nawet jeśli większy niedosyt odczuwali pewnie gracze Squadu. Chociaż z drugiej strony – jeden punkt braliby tutaj w ciemno przed spotkaniem, więc chyba nie ma co rozpaczać. I chyba można też śmiało potwierdzić, że faktycznie pewien patent na Offside mają. Muszą tylko pamiętać, że liga nie składa się wyłącznie z meczów z tą jedną drużyną ;)


      Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819 InPlus 1920