Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Nauka Jazdy u Sławka
Kolejka 5
5
vs
4
( 3 : 1 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Maciej Kostyra

Sparta Wołomin
niedziela, 13 październik 2019 • 16:30 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

Żółta kartka

W ósemce kolejki

    Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

    Piłkarz meczu


       Podsumowanie

      Nauka Jazdy pechowo przegrała mecz z Incognito. A to było jedno z tych starć, gdzie jeśli ten zespół myśli o utrzymaniu, należało zapunktować. Teraz nadeszła druga szansa, bo podobnie jak wtedy, tak i teraz rywalem była ekipa podobnie jak oni – bez choćby jednego „oczka” na koncie. Nie trzeba więc nikomu tłumaczyć, że i dla Sparty był to moment, by wreszcie na nowo uwierzyć w swoje możliwości. I ten zespół podszedł do sprawy bardzo konkretnie – co prawda brakowało Darka Oleksiaka, ale oprócz niego zjawili się na boisku chyba wszyscy, którzy mogli pomóc w otwarciu punktowego dorobku. A gdy okazało się, że rywali jest tylko siedmiu, to wrota do zwycięstwa wydawały się być otwarte na oścież.

      Ten mecz długo jednak zupełnie nie dawał po sobie poznać, że jednych jest mniej niż drugich. Ba – początkowo można było odnieść wrażenie, iż to Spartanie grają o jednego mniej, a nie odwrotnie, bo już po 11 minutach i naprawdę dobrej grze „Sławków”, wynik brzmiał 2:0. Ale byliśmy pewni, że tak naprawdę to dopiero początek tego spotkania. Że rywal prędzej czy później wróci do gry, bo Nauka Jazdy nie będzie w stanie utrzymać takiego poziomu, jaki sama sobie narzuciła. I powoli to było widać. Sparta zaczęła łapać tlen i wreszcie wykorzystywać fakt, że rywal musi dwa razy więcej biegać. A wiadomo – wtedy nakłada się zmęczenie, pojawiają się błędy i właśnie po jednym z nich, beniaminek pierwszej ligi wrócił do gry. Dawid Gorczyński ładnie odnalazł Rafała Kudrzyckiego, a ten mocnym strzałem nie dał żadnych szans awaryjnemu bramkarzowi NJUS – Adrianowi Mariakowi. Ale mylił się ten kto myślał, że Sparta od razu pójdzie za ciosem. Bardzo szybko i tej ekipie przytrafił się pomyłka, bo nie udało się przeciąć dalekiego podania Sebastiana Radzkiego do Norberta Marcinkiewicza i ten mając komfortowe warunki, pokonał Kamila Portachę, przywracając Nauce dwubramkowe prowadzenie. Wynik 3:1 utrzymał się do przerwy, jednak nadal przeczucie podpowiadało nam, że ten rezultat długo się nie utrzyma. I że w ciągu kolejnych 25 minut, swoją postać zmieni on jeszcze przynajmniej kilka razy.

      Druga połowa mogła się rozpocząć kapitalnie dla prowadzących. Tuż po wznowieniu gry idealnej szansy nie wykorzystał bowiem Adrian Mariak, a to mógłby być zabójczy cios dla ekipy Jacka Słońskiego. Na jej szczęście Kamil Portacha stanął na wysokości zadania, a lada moment zrobiło się 3:2. Kamil Nowak, który zmienił w przerwie Adriana Mariaka między słupkami, dopuścił się przewinienia w polu karnym a że Rafał Kudrzycki wykorzystał rzut karny, to emocje rozgorzały na nowo. I teraz to Sparta poczuła krew. Ataki tej ekipie nasilały się, aż wreszcie w 39 minucie NJUS za łatwo dopuściła do zagrożenia we własnym polu karnym i Robert Wojtyra doprowadził do remisu. W swoich notatkach widzimy, iż wszystko to opisaliśmy zdaniem „Nauka Jazdy zmęczona i robi błędy”. To wszystko układało się już w jedną całość, że kolejny gol dla Sparty jest tylko kwestią czasu, podobne jak zwycięstwo w całym spotkaniu. Ten scenariusz zaczął się ziszczać, gdy po kolejnym skutecznie wykonanym rzucie karnym Rafała Kudrzyckiego, zawodnicy w pomarańczowych kostiumach po raz pierwszy objęli prowadzenie. Nie wierzyliśmy, że NJUS znajdzie w sobie dodatkowe pokłady energii, które przywrócą ją do gry. Ale bardzo się pomyliliśmy. W 49 minucie przegrywający zdołali zawiązać bardzo składną akcję, a jej finalizującym okazał się Norbert Marcinkiewicz i znów był remis! Sławków to jednak nie zadowalało. W doliczonym czasie gry stworzyli oni kolejną wyborną okazję i o ile wtedy, Kamil Portacha na spółkę z Jackiem Kurkiem uratowali swoją ekipę, to za chwilę i oni nie mieli już nic do powiedzenia. W praktycznie ostatniej akcji spotkania, Nauka Jazdy spróbowała jeszcze raz i tym razem zrobiła to perfekcyjnie, a złotego gola ładnym strzałem z woleja zainkasował Sebastian Laskowski. Jedni mieli więc ogromne powody do radości, a drudzy sami nie wiedzieli, jak to się wszystko stało. Śmiemy twierdzić, że gdyby Darek Oleksiak był tego dnia na boisku, to wynik 4:3 pozostałby końcowym. Pod jego nieobecność defensywa Spartan miała duże problemy, ale to i tak nie usprawiedliwia sytuacji, gdzie traci się punkty w tak głupi sposób. Bo czego trzeba więcej, niż prowadzenia, gry w przewadze i kilku minut do końca, żeby wygrać mecz? Żeby jednak była jasność – nie odbieramy przy tym chwały zwycięzcom. To starcie wiele ich kosztowało i wrócić do gry w tak kluczowym momencie spotkania – to była wielka rzecz. Przy 4:4 większość zadowoliłaby się przecież remisem. Ale oni nie. I może dlatego los postanowił, że się do nich uśmiechnie.


      Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819 InPlus 1920